Polskie skoki kobiet, mimo sukcesów Anny Twardosz, wciąż nie znajdują się w najlepszym stanie. Przykładem były ostatnie Mistrzostwa Polski 🇵🇱, podczas których na liście startowej znalazły się jedynie cztery zawodniczki. Brązowy medal zdobyła Nicole Konderla-Juroszek, która po swoim skoku podzieliła się z fanami decyzją dotyczącą swojej przyszłości w świecie skoków.
Nicole jeszcze na początku tej dekady wydawała się jedną z większych nadziei polskich skoków kobiet. W zawodach rangi FIS zadebiutowała w 2018 roku podczas FIS Cupu. Kilkukrotnie udało jej się wówczas zdobywać punkty tej rangi. W sezonie 2019/2020 zadebiutowała w Pucharze Świata, jednak ani razu nie przebrnęła kwalifikacji. W kolejnym sezonie już kilkakrotnie ta sztuka jej się udała. W sezonie 2021/2022 dwukrotnie zdobyła punkty Pucharu Świata oraz wystąpiła na igrzyskach olimpijskich. Rok później ponownie dwa razy zapunktowała w Pucharze Świata, a także wywalczyła cztery medale podczas Uniwersjady, choć obsada tych zawodów nie była zbyt liczna.
W kolejnych sezonach nie zdobywała już punktów Pucharu Świata, choć w sezonie 2023/2024 przez całą zimę zajmowała solidne pozycje w Pucharze Interkontynentalnym. Ostatnie dwie zimy to jednak wyraźny spadek formy 24-letniej zawodniczki.
22 lutego, po zdobyciu brązowego medalu mistrzostw Polski, w rozmowie ze Skijumping.pl oświadczyła, że zawiesza karierę:
„Decyduję się na razie na przerwę. Nie mówię, że to ostatni skok w życiu, ale nie wiem, czy w najbliższych miesiącach na skocznię wrócę” – mówiła dla Skijumping.pl.
Polskie skoki kobiet straciły tym samym kolejną reprezentantkę. Pozostaje mieć nadzieję, że Nicole wróci jeszcze na skocznię silniejsza i ponownie będzie cieszyć kibiców swoimi występami.
Źródło: Fis-ski.com, Skijumping.pl


