Dzisiejszy konkurs w Zakopanem był niezwykle ciężki do oglądania. Loteryjne warunki oraz kuriozalne decyzje jury spowodowały, że zwłaszcza druga seria była jedną wielką farsą. Najlepszy w tych warunkach okazał się Anze Lanisek 🇸🇮 odnosząc pierwszą wygraną w karierze na Wielkiej Krokwi. Najlepszym z Polaków 🇵🇱 był jedenasty Kacper Tomasiak. Kamil Stoch w swoim polskim pożegnalnym konkursie nie zakwalifikował się do drugiej serii.
Podium uzupełnił prowadzący po pierwszej serii Jan Hoerl 🇦🇹 oraz Manuel Fettner 🇦🇹, który wrócił do konkursowej czołowej trójki po trzech latach nieobecności. Druga seria była jedną wielką loterią, czego najlepszym dowodem są ogromne awanse i spadki. Embacher 🇦🇹, Forfang 🇸🇯 oraz Bickner 🇺🇸 przeskoczyli z trzeciej dziesiątki do pierwszej, a Zografski 🇧🇬, Schuster 🇦🇹 czy sam wielki Domen Prevc 🇸🇮 spadli o ponad dziesięć pozycji. Prócz Kacpra Tomasiaka w czołowej „30” znalazła się jeszcze dwójka Polaków 🇵🇱 – Maciej Kot (18) i Paweł Wąsek (23). Występem godnym uwagi są pierwsze słowackie punkty od 20 lat zdobyte przez Hektora Kapustika 🇸🇰. Młodzieniec zakończył zmagania na 20. pozycji idąc w ślady swojej siostry, która dzień wcześniej w Ljubnie jako pierwsza Słowaczka w historii zapunktowała podczas zawodów kobiecego Pucharu Świata. Dawid Kubacki 🇵🇱 zaprezentował się przeciętnie kończąc zmagania już po pierwszej odsłonie swoim 36. miejscem.
Dla Kamila Stocha 🇵🇱 był to niezwykle nieudany pożegnalny konkurs, ponieważ jego 119,5m skok uplasował go na 42. miejscu. Tuż po zakończeniu ceremonii kwiatowej odbyło się oficjalne pożegnanie Kamila Stocha z Pucharem Świata w Zakopanem. „Mistrz z Zębu” kroczył wzdłuż wybiegu skoczni pozdrawiając wszystkich zgromadzonych kibiców. Z pewnością wielu kibiców jak sam Kamil uroniło łez podczas tego pożegnania.
Karuzela Pucharu Świata przenosi się do japońskiego Sapporo 🇯🇵, gdzie pod polską flagą wystartuje piątka – Tomasiak, Kot, Kubacki, Zniszczoł, Joniak. Liderem cyklu pozostał Domen Prevc 🇸🇮.
Źródło: FIS, Skijumping.pl


