Tomasz Pilch dwukrotnie stawał latem na podium zawodów FIS Cup, a przed rozpoczęciem sezonu zimowego był liderem całego cyklu. Niestety, tej zimy siostrzeniec Adama Małysza nie wystartował ani razu. Dziś zawodnik WSS Wisła ogłosił zawieszenie kariery. Przyznał, że został do tego zmuszony z przyczyn od niego niezależnych.
Jeszcze kilka lat temu Pilch był postrzegany jako jedna z największych nadziei polskich skoków narciarskich. Gdy w wieku 17 lat „wyskoczył” na początku sezonu 2017/2018 Pucharu Kontynentalnego, eksperci wróżyli mu wielką karierę. Choć w Pucharze Świata zdobył wówczas zaledwie jeden punkt, jego talent był powszechnie dostrzegany.
W kolejnych zimach, mimo że nie prezentował wybitnej formy, nadal uchodził za zawodnika z dużym potencjałem. Przebłyski swoich możliwości pokazał w sezonie 2020/2021, kiedy ponownie zdobył jeden punkt Pucharu Świata, a także sięgnął po tytuł mistrza Polski. Wydawało się, że jego kariera nabrała rozpędu w sezonie 2022/2023 — Pilch zdobył wówczas 30 punktów Pucharu Świata i dość regularnie startował w zawodach najwyższej rangi.
Ostatnie sezony przyniosły jednak głęboki kryzys. Zawodnik ani razu nie wystartował w konkursach Pucharu Świata, a w Pucharze Kontynentalnym jedynie sporadycznie zdobywał punkty.
Pozostaje wierzyć, że Tomasz Pilch wróci jeszcze do świata skoków narciarskich — silniejszy i gotowy na nowy rozdział swojej kariery.


