Wczoraj, w niedzielę, rozegrały się 3 serie treningowe przed dzisiejszym konkursem olimpijskim na obiekcie normalnym. Nie zabrakło pozytywnych niespodzianek, jak i negatywnych zaskoczeń.
Kto wydaje się być największym faworytem do złota? Philipp Raimund 🇩🇪. Niemiecki skoczek oddał trzy świetne skoki, wygrywając dwa treningi. „Hille” charakteryzuje się bardzo mocnym wybiciem, co jest jego zdecydowanym atutem na skoczni o takim rozmiarze. Innymi, poważnymi kandydatami do medalu są Kristoffer Eriksen Sundal 🇳🇴, Marius Lindvik 🇳🇴, Kacper Tomasiak 🇵🇱, czy Stephan Embacher 🇦🇹. Na medal szanse ma całkiem wielu zawodników, ale jeśli wskazać głównych faworytów, to właśnie wspomniani wcześniej skoczkowie najlepiej radzą sobie na HS 107.
Kto zaskoczył na plus? Zdecydowanie Vilho Palosaari 🇫🇮. Mistrz świata juniorów z 2023 roku w tym sezonie Pucharu Świata nie zdobył jak na razie ani jednego punktu, a na treningach skakał jak zupełnie nowy. Kandydatem do medalu Fin raczej nie jest, choć może uplasować się naprawdę wysoko.
Kto zaskoczył na minus? Domen Prevc 🇸🇮. Faktem jest, że obecny lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata woli zdecydowanie te większe skocznie, a jego styl nie jest przystosowany do tych mniejszych, ale można by oczekiwać od Domena regularnych skoków na czołową dziesiątkę, a tego jednak zabrakło.
Czy jest szansa na medal dla Polski? Odpowiadając krótko – tak. Każdy z z trójki: Kacper Tomasiak, Kamil Stoch i Paweł Wąsek pokazał moc na treningu. Jednak zdecydowanie największą szansę z naszej reprezentacji ma ten pierwszy, najmłodszy – 19-letni Kacper Tomasiak. Świetny sezon, świetne treningi, silne odbicie i mocna głowa – te cztery cechy naprawdę mogą przynieść medal, a jak będzie? Dowiemy się już za kilka godzin.
Podsumowując, warto dodać, że to jest tylko nasza subiektywna opinia, oparta na treningach, ale jeśli miałbym wskazać głównych pretendentów, to właśnie ci, których wymieniłem wcześniej. Konkurs indywidualny na skoczni normalnej dziś, o godzinie 19:00.


